Alergia, Astma

Pani Edyta od dziesiątków lat cierpiała na wszelkiego typu alergie. Po około zaledwie dwóch miesiącach kuracji sokiem z Noni, objawy znacznie zelżały, jednak na całkowitą poprawę trzeba będzie jeszcze poczekać.
Ocenia się, iż długość kuracji naturalnymi produktami w celu osiągnięcia znaczącej poprawy, należy obliczyć zamieniając lata choroby na minimalną liczbę miesięcy.

Nasza córka Agnieszka od wielu już lat cierpi na nieustający wprost suchy, alergiczny kaszel – wstęp do astmy. Ogólnie jej odporność jest na wysokim poziomie, ale kiedy przychodzi sezon grzania kaloryferów w domu i suchego powietrza, problem kaszlu narasta.
Jesteśmy przeciwnikami syntetycznych środków leczniczych i sterydów używanych w leczeniu chorób astmatycznych i alergicznych. Staramy się je stosować tylko wyłącznie w sytuacji zagrożenia życia.
Stosowaliśmy wiele produktów naturalnych. Kaszel wyciszał się na dłuższy czas, po czym znowu powracał szczególnie na jesień. Dopiero kiedy wprowadziliśmy dawki lecznicze Polinesian Noni z Mega Protect przez pierwszy miesiąc kuracji, już po tygodniu suchy kaszel zamienił się w kaszel z flegmą. Mokry, ciężki kaszel utrzymywał się jeszcze przez jakiś tydzień. W krótkim czasie kaszel wyciszył się i generalnie problem zniknął.
Zauważyliśmy, iż kiedy zdarzy się nam zapomnieć o profilaktyce przez dłuższy czas, kaszel powoli wraca. Wtedy szybko znowu stosujemy profilaktyczne dawki Polinesian Noni wraz z naszym ulubionym i niezawodnym Garlic Caps i C 1000

Sok NONI – łagodzi objawy alergii

U mojego syna, po kilku infekcjach wirusowych, wykryto astmę oskrzelową. Zrobiono zdjęcie płuc, a w przychodni lekarskiej poddano go terapii oddechowej. Okazało się, że syn jest uczulony na kurz, grzyby pleśniowe, a w Kalifornii, gdzie mieszkamy, w każdym domu jest tego pełno. Zaczęłam mu podawać 1 łyżkę Polinesian Noni co godzinę, przez osiem godzin. Następnego dnia zażywał go co dwie godziny, łącznie dwie uncje (2 x po 30ml = 60 ml dziennie). Drugiego dnia oddychał znacznie lżej, czuł się o wiele lepiej. Kontynuowaliśmy kurację, trzy razy dziennie jedną miarkę równą 30ml (dziennie 2 x po 30ml), a wyniki po paru dniach były rzeczywiście spektakularne. Mój syn przez całe lato nie miał żadnych objawów alergicznych, aż do powrotu do szkoły, kiedy znów zaczęło mu ciec z nosa, miał obrzęknięte i zaczerwienione oczy. Dlatego powrócił do stosowania soku z Noni w ilości 1 uncji (30 ml), który wypija zaraz po przebudzeniu na czczo. W dość krótkim czasie dolegliwości minęły. Obecnie, kiedy czuje, że jest przeziębiony, zwiększa tylko dawkę, aż do ustąpienia objawów. Mój syn ma piętnaście lat, jest typowym nastolatkiem, zjada różne rzeczy bez zastanowienia, jednak dodatkowa dawka noni jako wzbogacenie codziennej diety, pozwala mu zachować zdrowie. Lekarz nie zalecał noni, bo nie znał jego działania – sama mu je zaleciłam. Nancie J.Fleming

* * *

„Kiedy u mojego 5-letniego synka rozpoczęłam leczenie alergii i ciągłych problemów z infekcjami i przeziębieniami, okazało się, iż po 2 tygodniach kuracji Polinesian Noni i Garlic Caps z nosa i gardła zaczęły spływać duże ilości dokuczliwego śluzu. Podawałam wtedy 3 x 5 ml soku noni, 3 x 1 kapsułka Garlic Caps oraz AC Zymes. Nadmiar śluzu dość mnie zaniepokoił, ale dziecko nie miało przy tym gorączki. Śluz ten zatkał nos i mojemu synkowi ciężko było oddychać. Po konsultacji ze specjalistami dobrze znającymi suplementy CaliVita i Noni, zapytano mnie, czy dziecko nie chorowało wcześniej na zatoki?
Chorowało, ale były one zaleczone i wydawało mi się, że jest już wszystko dobrze…
Tym czasem zasuszony przez antybiotyki śluz, zaczął się rozpuszczać i przy okazji odbudowy immunologicznej, układ obronny organizmu rozpoczął „samoleczenie” – usuwanie chorobotwórczego, zasuszonego śluzu z zatok na zewnątrz.
W kolejny tygodniu było jeszcze gorzej. Śluz zaatakował uszy i zaczął się przedostawać mikrokanalikami na zewnątrz powodując lekkie ranki, pojawił się ból, złe samopoczucie, ale nie wystąpiła gorączka. Teraz już wiem, że zjadliwe bakterie chorobotwórcze w wyniku rozpadu oraz ich toksyny mogą powodować tak silne toksyczne wżery i pieczenie (w nosie, jamie ustnej oraz na małżowinie ucha), ale wtedy byłam przerażona. Byłam bardzo zadziwiona, iż u mojego dziecka było tego bakteryjnego śluzu aż tak wiele???
Polinesian Noni zaczęłam leczyć u niego przewlekłe przeziębienie i alergię, a noni „zabrało się” za usuwanie poważniejszych problemów będących zapewne jedną z przyczyn wielu chorób – za leczenie zatok…
Postanowiłam koniecznie dziecku pomóc i ulżyć w bólu. Ruszyłam do lekarza w przychodni, a tam oczywiście zaproponowano leczenia antybiotykami…
Absolutnie nie zgodziłam się na te metody, gdyż wcześniej nie dały one żadnych rezultatów pozytywnych i tylko zadziałały na skutek utajając chorobę w organizmie. Poprosiłam o coś znieczulającego na ból uszu.

Po konsultacji zmniejszyłam ilość oczyszczających ze śluzu produktów czyli soku z noni i Garlic Caps, aby nieco na pewien czas spowolnić doskonale przebiegający proces oczyszczania się zatok z nadmiaru bakteryjnego śluzu. Konsultacja ze specjalistami od suplementów CaliVita i Polinesian Noni wskazała mi na możliwość skorzystania z prastarej indyjskiej metody „świecowania uszu”, gdzie pod wpływem ciepła i lekkiego podciśnienia , można przyspieszyć oczyszczanie kanalików limfatycznych z rozpuszczonego wcześniej bakteryjnego śluzu. Poszukałam zatem odpowiedniej osoby, która wykonuje podobne zabiegi i po kilku sesjach tzw. „kominków”, problem minął bezpowrotnie. Sok noni zatem nie tylko wspomógł odporność mojego dziecka, ale zabrał się za usuwanie przyczyn tych chorób, sięgając aż do leczenia „starej”, pozornie zaleczonej choroby – do zatok”. Dziękuję Bogu za produkty CaliVITA oraz owoc NONI.
Z relacji Klubowiczki CaliVita z Warszawy, maj 2004

* * *

Mam Atopowe Zapalenie Skóry, a to leczy się bardzo podobnie jak łuszczycę i wyglądem też przypomina łuszczycę. Stosowałem już różności. Dwa miesiące temu wylądowałem w szpitalu, bo tak strasznie mnie wysypało. Po wyjściu ze szpitala postanowiłem że już nigdy nie doprowadzę się do takiego stanu (chociaż nie zawsze jest to ode mnie zależne). Nawilżam skórę odpowiednimi balsamami oraz oliwką 2-3 razy dziennie, łykam najlepszy olejek z Evening Primrose Oil (bardzo dobra rzecz na skórę!!!), no i też przeciwzapalnie stosuję Zenthonic, bo bardzo mi pomaga.
Łapie się każdej możliwości złagodzenia objawów tego choróbska i jest teraz OK!!!
Po za tym myślę, że też dużo teraz mi pomaga słoneczko 🙂
Cały czas piję również sok noni który gorąco polecam 🙂
Piję i smaruję miejsca chorobowo zmienione i muszę przyznać że pomaga, choć zawsze raczej miałem dystans do takich specyfików… Ale wychodzę z założenia, że co nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi. Grzegorz., Polska 2005

ASTMA – POMOC POLINESIAN NONI
DLACZEGO TAK WIELE LUDZI CHORUJE NA ASTMĘ?

Opracowanie i konsultacja: mgr Renata Zarzycka – Bienias

Odpowiada prof. Marek Kulus: „To efekt cywilizacji i rosnącego zanieczyszczenia środowiska. Przyczyna choroby mogą być alergeny, czyli substancje uczulające, indywidualna nadwrażliwość oskrzeli, a również wiele innych czynników np. uwarunkowania genetyczne czy hormonalne. Często kobiety zaczynają chorować w okresie menopauzy, kiedy spada poziom hormonów. Także zakażenia wirusowe i bakteryjne, stosowane leki bywają przyczyna astmy. To trudna do wyleczenia choroba układu oddechowego, której podłożem jest przewlekłe zapalenie oskrzeli. Nie leczona charakteryzuje się groźnymi napadami duszności zagrażającymi życiu.” (ZDROWIE nr 3/2003 „Oddech pod kontrolą”)

* * *

Pani Bożena od wielu lat cierpiała na astmę oskrzelową. Choroba bardzo jej dokuczała, więc brała dwie dawki sterydów dziennie, po których dość utyła. Była pod stałą opieka kliniki alergologicznej. Tylko w jednym roku z powodu ataków astmy, potrafiła znaleźć się aż 13 razy w szpitalu. Kupowała każdy reklamowany lek od kaszlu sądząc że on pomoże. Chodziła i jeździła po różnych zielarzach, bioenergoterapeutach, irydologach i do sanatoriów. Kaszel z czasem nasilał się coraz bardziej. Pani Bożenka popadła w straszną depresję i nie chciała dłużej tak żyć. Pomimo różnych lekarstw, inhalatorów, testów alergicznych i odczulaczy, na które wydała mnóstwo pieniędzy, ten „wstrętny” kaszel jak sama mówiła, miała dalej. Wreszcie pewnego dnia spotkała koleżankę swojej mamy, która zaproponowała naturalna kurację: Spirulina, Protect 4 Life, Garlic Caps, Smokerade, C 500, Omega 3 i oczywiście jako podstawa Polinesian Noni. Zaproponowała też dietę zgodną z grupą krwi i wyeliminowanie produktów mlecznych.
Po około dwóch tygodniach zaznaczyła się lekka poprawa, a po trzech zupełnie zniknął okropny kaszel i duszności. Leki i sterydy okazały się niepotrzebne. Zniknęła też depresja, z czasem waga zaczęła powracać do normy. Pani Bożenka stosuje dziś tylko profilaktykę, dba o właściwe żywienie i cieszy się życiem.

* * *

„Nasz wnuk miał kłopoty z zapaleniem oskrzeli i astmą od urodzenia. Po piciu soku noni przez około dwa miesiące, stał się zdrowszy i nie musi już stosować leków. Wkrótce będzie miał sześć lat i zawsze bardzo czeka na czas kiedy dostaje swoją dawkę noni. Arne K., Norwegia

* * *

„Moja córeczka miała astmę kiedy miała roczek. Zacząłem jej dawać sok noni i dzięki Bogu i sokowi astmy już nie ma.” Andy G., Kanada

* * *

U mojego syna, gdy miał 3 lata, rozpoznano astmę i alergię. Przepisano mu ventolin i musiał używać inhalatora. Oba te środki powodowały ze stawał się nerwowy, trząsł się i dosłownie szalał. Zdecydowaliśmy się spróbować soku dając mu 1 uncję każdego ranka. W ciągu kilku dni poczuł się wspaniale! Minęły dwa lata i od tej pory nie brał żadnego leku! Każdego dnia oczekuje na swoją porcje soku noni! –C.P. USA

* * *

U pani Ewy lat 40 ( posiadaczka grupy krwi ‚A”) w kwietniu 2004 roku stwierdzono bardzo złośliwą odmianę nowotworu – mięsak z rodzaju sarcoma. Zaatakowane zostały wszystkie narządy. Objętość rozrostu nowotworowego przekroczyła ilość trudną do wyobrażenia. Rozrost został usunięty z wnętrza jamy brzusznej chorej w objętości porównywalnej do 2 wiader. Lekarz operujący zdawał sobie sprawę z tego, iż chora tkanka nie została w całości usunięta. Po operacji chora została wypisana ze szpitala bez jakichkolwiek pozytywnych rokowań z lekami, które miały jedynie uśmierzyć ból. Lekarz dał jej miesiąc życia, maksymalnie – dwa. Ponieważ nie było nic do stracenia, Pani Ewa zdecydowała się na kurację naturalną preparatem Polinesian Noni (wiele dawek w ciągu doby – minimum 6 x po 30ml).

Pani Ewa przeżyła miesiąc i kolejne, a po roku czasu (maj 2005) Pani Ewa czuła się znakomicie. Lekarze twierdzili, że nawet zdrowi ludzie nie mają tak dobrych wyników badań laboratoryjnych jakie miała Pani Ewa. Warto wspomnieć, iż Ewa pozbyła się również dokuczliwej astmy ( przyczyną które bywają pasożyty a szczególnie grzyby i bakterie chorobotwórcze). Orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy zostało cofnięte, a Pani Ewa powróciła do dotychczas wykonywanego zawodu.

* * *

List z FORUM S.O.S.

„Dzień dobry. Dziękuję za informacje dotyczące dawkowania.
W przyszłości będę zainteresowana zakupem preparatu Ocean 21.

Obecnie po ponad dwóch tygodniach stosowania preparatu NOPALIN oraz PARAPROTEX (zamiennie JUKKA).
Jestem bardzo mile zaskoczona efektami. Przede wszystkim znacznie lepiej oddycham i nie muszę stosować leków antyalergicznych ani inhalatorów.
Problem astmy alergicznej wystąpił u mnie 6 lat temu po przeziębionej grypie i zapaści po otrzymaniu w szpitalu dawki penicyliny z debecyliną.
Ponieważ z wykształcenia jestem dr w zakresie chemii rolniczej, działanie preparatów roślinnych zawsze było i jest przedmiotem mojej pracy oraz zainteresowań. Pisząc doktorat z interakcji makro i mikroelementów w różnych gatunkach roślin, studiowałam również wpływ składu roślin na organizm ludzki, dlatego też Państwa strona internetowa bardzo mnie zainteresowała.
Mam również pytanie odnośnie JUKKI. Jak długo można stosować ten preparat w dawkach 9 kapsułek dziennie oraz czy stosowanie JUKKI i NOPALINU przez 2 miesiące wystarczy, żeby oczyścić przewód pokarmowy?
Jakie są Państwa sugestie odnośnie tego typu kuracji?
Serdecznie pozdrawia oraz życzę miłego dnia
Stosowane noni były wyłącznie w formie kapsułek – POLINESIAN NONI FIRMY CALIVITA
~dr Iwona K. 2005-08-15 01:36:33

* * *

PRZYCZYNY ALERGII I STANÓW ZAPALNYCH

Jednym z czynników alergenów i stanów zapalnych są grzyby. Zasadniczą rolę odgrywają Candida i Trichophyton. Produkty metabolizmu grzybów wnikają głęboko w skórę lub ślazówkę stając się przyczyną szeregu alergiczno-zapalnych reakcji.

Grzybem najczęściej atakującym skórę pacjentów jest Trichophyton. Reakcje alergiczno-zapalne wywołują T. rubrum, T. tonsurans oraz T.mentagrophytes. Wielu alergologów uważa, że wchłaniany przez skórę i błony śluzowe antygen Trichophyton może alergizować narządy wstrząsowe (górne i dolne drogi oddechowe), prowadząc do nieuleczalnych chorób skóry i układu oddechowego – astmy. U zainfekowanych Trichophyton, obserwuje się polipy nosa, zapaleniem zatok lub astmę endogenną.

Dermatofity wykorzystują kreatynę skóry jako pożywienie, a wszystkie struktury rogowaciejące – warstwę rogową naskórka, włos i jego mieszek oraz płytki paznokciowe – traktują jak niszę ekologiczną. W niszy tej ich zarodniki potrafią przetrwać nawet do 2 lat, dlatego też leczenie przyczyn choroby – grzybów – jest dość trudne, gdyż wymaga dużej wytrwałości i cierpliwości – trwać może nawet 1-2 lata. Stąd długa profilaktyka jest wskazana, aby skutecznie wyeliminować pasożyty, wzmacnianie organizmu, profilaktyka przeciw pasożytom i grzybom, unikanie antybiotyków i innych leków osłabiających organizm, jest niezwykle ważna.

Kiełkujące zarodniki w niszach naszego organizmu, przy sprzyjających okolicznościach tj. osłabiony organizm, zaburzone środowisko wewnętrzne stosowanymi lekami chemicznymi, antybiotykami, złym odżywienia, stresem itd…, wytwarzają tam grzybnię, która rozprzestrzenia się, niszcząc struktury anatomiczne i wywołuje stan zapalny spowodowany odpowiedzią układu immunologicznego na obecność grzyba.

JAK DZIAŁA NONI NA UKŁAD ODDECHOWY I PŁUCA?

Astma to trudności z oddychaniem spowodowane niemożnością całkowitego wyrzucenia z płuc zalegającego powietrza. To też gromadzenie się śluzu w płucach i zapychanie kanałów powietrznych, blokujące wypychanie powietrza na zewnątrz, ale nie jego dopływ.
Z dietetycznego punktu widzenia za przypadłość te odpowiedzialne są przede wszystkim mleko pasteryzowane i oczyszczona skrobia tworzące śluz i krochmal w organizmie.
W naturalnym soku z Noni (niepasteryzowanym) – POLINESIAN NONI – jest wiele składników działających przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, oczyszczająco, rozkurczowo oraz leczniczo. Miedzy innymi należą do nich fitocydy, skopoletyna, prokseronina, damnacanthal, wytwarzany w organizmie pod wpływem odpowiednich składników Noni – tlenek azotu oraz serotonina/melatonina. Dla przykładu tlenek azotu jest odpowiedzialny za rozluźnienie mięśni gładkich ciał jamistych, co dobrze wspomaga profilaktykę i leczenie choroby astmy. To, co jest ekscytującego i obiecującego dotyczącego stosowania noni w celu wzmocnienia systemu immunologicznego to fakt, że wyniki ostatnich badań naukowych udowodniły, że noni pobudza biosyntezę tlenku azotu w organizmie.
Badanie, przeprowadzone w 1997 r. przez naukowców z University of Hawai, ujawniło, że suplementacja noni powoduje znaczne zwiększenie aktywności makrofągów (ponad trzykrotny wzrost w stosunku do wartości prawidłowych). Ponadto, kiedy stosowano ją łącznie z interferonem gamma (INF-gamma) – inną substancją immunologiczną organizmu, efekt byt znacznie większy. Badacze poszli dalej i wykazali, że „oznaczanie NO i testy szeregu cytokin wykazały, że noni może stymulować aktywację makrofągów oraz skutecznie zwiększać produkcję NO…” Wiadomo, że tlenek azotu może leczyć dość powszechne infekcje, wywołane przez takie bakterie, jak: Salmonella – częsta przyczyna zatruć pokarmowych; Escherkhia coli niesławna bakteria, najczęściej widziana w żywności; Helocobacter pybri – bakteria odkryta przez australijskich lekarzy, próbujących udowodnić, że wrzody byty najczęściej efektem infekcji bakteryjnej; Chlamydia tra-chomatis – szeroko rozpowszechniony, przenoszony drogą płciową mikroorganizm, który wywołuje wiele chorób układu moczowo-płciowego; od zapalenia cewki moczowej do bezpłodności; i ostatnia – Candida albicans – najczęstsza przyczyna infekcji grzybiczych i problemów z układem oddechowym oraz alergią.

Dr Stewen M.Halla fragmenty z książki pt. „Noni przez Twoje ciało”
„… Jeżeli alergie i obrzęki są związane z astmą, to Noni pomaga na obydwa schorzenia. W mojej praktyce miałem wiele dzieci i dorosłych z astmą, którzy dzięki zażywaniu Noni zaprzestali używania inhalatorów. Noni pomaga „przepędzić” infekcje bronchitowe i zaobserwowałem zmniejszoną ilość wydzielin śluzowych u dzieci. Rozmawiałem z wieloma pacjentami którzy chorowali na chroniczny bronchit i zaczęli zażywać Noni, które spowodowało zmniejszenie zapotrzebowania na tlen…”

Pasożyty (m.in.: lamblie, owsiki, włosogłówka, glista ludzka) i grzybica – przyczyną alergii i astmy.

W Polsce inwazja owsików sięga 95% ludności, włosogłówki – 80%, glisty – 50%, zakażenie lambliami już u niemowląt dochodzi do 80%. Zarobaczenie, grzybica (candida albiensis) i zakażenia pierwotniakami lamblia, daje uboczne efekty w postaci np. alergii, chorób typu łuszczyca, cukrzyca, nerwice, psychozy i cykliczne choroby psychiczne, bóle mięśniowe, bóle kręgosłupa, zespół permanentnego zmęczenia oraz słabej odporności na zakażenia wirusowe i bakteryjne…