Historia Noni

Ocenia się, że około 2000 lat temu, wędrowcy z południowej Azji wyruszyli na swoich łódkach, w podróż przez Pacyfik, która liczyła tysiące kilometrów. Ich celem było odkrycie nowych lądów – jak się okazało pięknych wysp Polinezji.

Wyspy te rozsypane są w tysiące mniejszych wysepek na dużym obszarze oceanu Spokojnego, pomiędzy Kontynentem Ameryki, Azji, Australii i bieguna południowego. W poszukiwaniu nowej ojczyzny, każdy z nich zabierał do swojej łódeczki tylko najważniejsze przedmioty, niezbędny zapas pożywienia i wody pitnej oraz nasiona cennych roślin m.in. pewnej tropikalnej rośliny, którą zwali „No-ni” (w języku polinezyjskim dokładne tłumaczenie: „wmieszać w coś”).

Noni na wyspach Pacyfiku nie była wyłącznie rośliną leczniczą. Tubylcy czcili ją i mieszkającego w niej „ducha drzewa”. Kahunowie wierzyli w „ducha drzemiącego w drzewie noni”. Posiadali rozległą wiedzę na temat funkcjonowania człowieka na wielu płaszczyznach bytu, a przy tym byli doskonałymi lekarzami. W szczególności uważali oni, że choroba może mieć dwa źródła: wewnętrzne i zewnętrzne.

Tradycyjni uzdrowiciele Kahuni stosowali Noni w swych świętych rytuałach. Czcili tylko te drzewa Noni, które rosły według nich w tzw. „miejscach mocy”. Tam łączyli się z „opiekuńczymi duchami natury.” Uważali, że mieszkające w noni siły są zdolne pozytywnie wpływać na wiele problemów zdrowotnych oraz pomóc w przypadku wszelkich zmian nastroju – dysharmonii ducha.

Terapeutyczne zastosowanie noni było szeroko rozpowszechnione. Wszystkie części składowe rośliny wykorzystywane były w celach leczniczych: nasiona, kwiaty, liście, kora, drewno, korzenie i oczywiście owoce. Doniesienia na temat tego, co przetrwało zawdzięczamy wysiłkom ówczesnych historyków, którzy starali się wytropić i zapisać to, co ocalało z pogromu w XIX wieku oraz współczesnym badaczom zajmującym się etnografią i etnofarmakologią. Dzięki nim stare przekazy konfrontuje się obecnie z badaniami naukowymi, które wciąż trwają.

W 1778 r. przybył na te treny kapitan James Cook. W tym czasie tubylcy byli raczej ludźmi zdrowymi. Wraz z kapitanem Cookiem pojawiły się jednak choroby białej cywilizacji: gruźlica, choroby weneryczne, cholera, odra, grypa, zapalenie płuc, trąd i wiele innych. Dziesiątkowały one miejscową ludność, gdyż nie znano na nie żadnego lekarstwa. Również uzdrawiacze lokalni chorowali i umierali. W ten sposób ginęła tradycyjna wiedza na temat uzdrawiania i ziołolecznictwa.

W ciągu całej dotychczasowej historii tego ludu wtajemniczeni ( Kahuni ) przekazywali ją ustnie wybranym przez siebie uczniom. Po przybyciu białych ludzi nagle zaczęli umierać w obliczu wielu epidemii. Wraz z nimi odchodziła starożytna mądrość ludu Polinezji. Czego nie dokonały epidemie, tego dopełniło krzewienie na wyspach chrześcijaństwa. Klerycy surowo zakazali czczenia bóstw polinezyjskich i czczenia świętych roślin – jedną z nich był owoc noni.

Kahuni ustosunkowali się do chrześcijaństwa bardzo pozytywnie, gdyż również wierzyli w jednego Boga, a Jezus był dla nich „wielkim wtajemniczonym”. Okazało się jednak, że misjonarze nie posiadają mocy i nie są w stanie dorównać Kahunom – tylko mówią o Bogu i Jezusie, ale nie potrafią powtórzyć żadnego z jego cudów, nie umieją nawet uzdrawiać.

W takiej sytuacji Kahuni odwrócili się od nowej religii i powrócili do swych starych praktyk. Natomiast misjonarze, czując się zagrożeni, postarali się o to, aby praktykowanie Huny uczynić w świetle prawa nielegalnym, a co za tym idzie – karalnym. Taki stan trwał do 1960 roku. Zakazano też stosowania języka polinezyjskiego w urzędach, a do nauki w szkołach, powrócił on dopiero końcem lat 90 XX w. W ten sposób ogromna część wiedzy przepadła, niewiele osób potrafi dziś mówić językiem swoich przodków, a wszystko co pozostało po tradycjach i kulturze swoich przodków, skrzętnie skrywano przed światem białego człowieka.

Doniesienia na temat tego co do dnia dzisiejszego przetrwało zawdzięczamy wysiłkom ówczesnych historyków, którzy starali się wytropić i zapisać to, co ocalało z pogromu w XIX wieku oraz współczesnym badaczom zajmującym się etnografią i etnofarmakologią. Dzięki nim stare przekazy konfrontuje się obecnie z badaniami naukowymi, które wciąż trwają.

Cook James (1728-1779), Wielka Brytania

Cook James (1728-1779), angielski żeglarz i odkrywca, kartograf, astronom. Organizator i kierownik trzech wypraw dookoła świata (1768-1780). W trakcie pierwszej (1768-1771) zdobył wyspy Towarzystwa, spenetrował obszary Melanezji i Nowej Zelandii, dotarł do wybrzeży Australii (1779) i przypłynął cieśninę Torresa.

Podczas drugiej (1772-1775) odkrył, m.in.: Nową Kaledonię, archipelag Fidżi, wyspy w Polinezji (nazwane później jego imieniem) wyspy – Georgię Południową i Sandwich Południowy.

Trzecia wyprawa (1776-1780) zorganizowana w celu odnalezienia przejścia morskiego z Oceanu Spokojnego na Ocean Atlantycki, dotarła do wybrzeży Alaski, na Morze Czukockie oraz na Hawaje, gdzie Cook zginął w potyczce z tubylcami.

Sporządzone przez Cooka mapy zmieniły wyobrażenie o zarysach lądów i mórz. Doniosłe znaczenie miało również stwierdzenie możliwości kolonizacji Australii.